Prolog
Stałam po środku lasu. Sama. Była noc. Powinnam wracać do domu, ale nie obchodziło mnie to. Teraz nic mnie już nie obchodziło i miałam wszystko gdzieś, całe moje życie się zawaliło. Chciałm nie żyć. Chciałam żeby ktoś mnie zabił, z resztą sama bym to teraz chętnie zrobiła. Jedynym co mnie utrzymywało przy życiu było to, że jetem nieśmiertelna...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz